Staruszki czy Czarownice?

Okazały obraz olejny, który znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Podlaskiego w  Białymstoku nosi nazwę „Staruszki”. Tymczasem reprodukcję tegoż, ale pod inną nazwą, znajdujemy w czasopiśmie „Świat” z marca 1921 roku.

Opisano tam wystawę młodego artysty, który ekspozycję urządził w swojej warszawskiej pracowni przy ul. Mazowieckiej. W artykule nasze staruszki nazwane są „Czarownice”. I to może trochę wyjaśnia intrygujący temat obrazu. To nie są przecież bajkowe czarownice, a właśnie staruszki, tylko… z pewnym obłędem w oczach, nieprzeniknioną osobowością, intrygujące, niepokojące. Kobiety wyglądają tak, jakby chciały przekazać wiadomość, przed czymś przestrzec…

We wspomnianym artykule krytyk rozpływa się nad autoportretem artysty – młodego, dumnego, pewnego siebie. Reprodukcja tego autoportretu zestawiona ze staruszkami tym bardziej potęguje niepokój. Czarownice to wspaniałe studia portretowe starszych kobiet. Ich oczy wprowadzają w inny wymiar, w klimat czarów i zabobonów, zielarek i szeptuch.

Intrygujący jest temat, który Norblin sobie tu obrał. Jest na początku swojej twórczości, portretuje zazwyczaj młode, piękne kobiety. Skąd te niepokojące staruszki, kto mógł zamówić taki obraz?  Istnieje jednak przekaz, że jako młodzieniec Stefan Norblin namalował już pewną staruszkę podczas pobytu w majątku swoich przyjaciół, gdzieś w świętokrzyskim. Ciepły portret babci przyjaciela wskazuje na fascynacje malarstwem flamandzkim, dokładnością w szczegółach, psychologią modela. Może Czarownice to kontynuacja tematu starości…?

Czarownice w: "Świat", r. 16, nr 12, 1921.

„Czarownice” w: „Świat”, r. 16, nr 12, 1921.

staruszki-fragm

„Staruszki” (fragm. obrazu znajdującego się w zbiorach Muzeum Podlaskiego w Białymstoku)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *